poniedziałek, 2 stycznia 2012

noworocznie, poświątecznie....

Witam Wszystkich w Nowym Roku. 
Bardzo dziękuję za życzenia tym,
którym nie zdążyłam jeszcze podziękować, 
a tym którym ja nie złożyłam chciałabym życzyć
wszystkiego NAJ NAJ NAJ.

U mnie w robótkach chwilowy przestój.
Po pracowitym przedświątecznym okresie zasłużony relaks 
i krótki odpoczynek. 
Nie pokazałam na blogu wszystkich moich  wyczynów, 
za dużo fotek, za dużo przynudzania.
Dlatego wklejam zbiorową foteczkę.   





Zdjęcia pochodzą z kiermaszu, na którym większość wyrobów się sprzedało.

Skoro jestem już w takim świątecznym jeszcze klimacie
to pochwalę się moją tegoroczną choinką. 
W końcu mam żywą, wymarzoną, gęstą i pachnącą.
Ozdób troszkę mało, 
a to dlatego, że zdążyła się już przewrócić
( mąż ją przywiązywał 2 tygodnie, w końcu nie przywiązał) 
i troszkę bombek się zbiło, ale nadal wygląda ślicznie.


Jeszcze raz pozdrawiam 
i oby ten rok nie był gorszy od poprzedniego.

środa, 21 grudnia 2011

kolejne świąteczne....





Tym razem, mało pisania, bo czas goni,
ale za to kilka fotek. 
Znak życia. 
Jestem, obserwuję, podczytuję
i działam przedświątecznie oczywiście









wtorek, 13 grudnia 2011

cesarska korona...

Wczoraj wieczorem coś mnie naszło na zabawy bibułą.
Tutaj przygotowania do Świąt, wszędzie ozdoby, choinki, stroiki,
a ja kwiat. Cesarska Korona. 
Tak mi się jakoś zachciało, bo dawno nie robiłam żadnego doniczkowca,
Ot taka odskocznia od tematu Święta.

Fotki pokazują jakieś blade kolory,
a w rzeczywistości  odcienie są bardziej intensywne.   
Wina lampy od aparatu, cóż trudno, uwierzcie na słowo.




czwartek, 8 grudnia 2011

świątecznie....

Dziś tylko na chwilkę, przelotem.
Daję znak życia. wszystko ok!!!!
tylko jak zwkle mało czasu !!!! Na wszystko.
Zatem wrzucam tylko kilka fotek
-kilka  nowości jakie powstały w ostatnich dniach
i znikam do robótkowego,  przedświątecznego szaleństwa.

Na początek szydełkowe śnieżynki.
Powstała ich już cała fura- a na zdjęciu jest tylko reprezentacja. 
Takie jeszcze nieusztywnione, ale w zasadzie już gotowe.


Choineczka z szyszek. Takich mini mini.


Choinka z piórek.

 
 

 
i jeszcze czerwona.


  jeszcze małe drzewko z szyszeczek




POZDRAWIAM wszystkich już świątecznie zakręconych!!!

wtorek, 29 listopada 2011

troszkę nowości... i wcale się nie lenię!

Tak mi  jakoś ostatnio z blogiem nie po drodze.
A to dlatego, że jakiś rok temu zachciało mi się zrobić kurs pedagogiczny. 
No i teraz ten kurs właśnie się kończy. A że kończy się obroną pracy zaliczeniowej, takiej jakby dyplomowej, to stąd mój brak czasu. Pracę trzeba napisać, a chęci i materiałów brak . 
Strasznie mnie to męczy i stresuje, bo zamiast malować bombki, szydełkować śnieżynki
i  wymyslać inne choinkowe bajery, ja siedzę nad laptopem albo latam po bibliotekach. 
Ale na szczęście to już końcówka, jeszcze kilka dni i błogi spokój. Mam nadzieję!!!! 
A co u mnie w temacie robótkowym ? No niewiele !!!! 
Jedna karteczka świąteczna 
Powstały jeszcze dwie nowe papierowe bombki. 
Takie proste, nieskomplikowane, wykonane na warsztaty świąteczne z dzieciaczkami.



No a w pracy pojawił się nowy regał,
a na nim - proszę - kilka kul - kusudam mojego wykonania.
To taka mini wystawa origami.


Niedługo kolejne półki się zapełnią- 
NIECH NO DORWĘ WRESZCIE TROCHĘ CZASU!!!

Pozdrawiam wszystkich, 
którzy o mnie nie zapomnieli i zerkną tutaj na chwilkę.

czwartek, 10 listopada 2011

takie tam...

Ostatnio pocę się nad nową kusudamą.
   Nazywa się Passiflora .
Moduły są  bardzo proste do zrobienia, 
ale żeby to poskładać trzeba przysiąść porządnie na kilka godzin. 
Wszystko trzeba podklejać, bo nic samo się nie trzyma. 
Wściekam się dzisiaj, bo skończyłam ją w końcu i efekt  nie podoba mi się wcale. 
Wymiętoszona jakaś taka,  nierówna.  Pal licho!!! 
Na razie nie zrobię drugiej!



Za to zrobiłam sobie jeszcze fajną świąteczną karteczkę,
tym razem techniką iris folding ( czego zbyt dobrze nie widać na zdjęciu).
Odgapiłam zresztą od  RUDIS.
Troszkę skromniejsza i zrobiona ze zwykłych papierków technicznych,
ale też całkiem fajnie wygląda.


poniedziałek, 7 listopada 2011

karteczki techniką tea bags...

Efektem moich ostatnich twórczych poczynań są karteczki,
wykonane techniką tea bags. 
Ten sposób zabawy z papierem poznałam całkiem niedawno,
no i oczywiście musiałam spróbować i  jak to ja 
naprodukowałam kilka karteluszek tak za jednym zamachem. 
Wyszło co wyszło, ale to dopiero początek.